Miasto chce kupić nowe karetki dla pogotowia
Częstochowskie pogotowie ratunkowe odnawia sprzęt. W przyszłym roku chce kupić co najmniej jedną nową karetkę, a to związane jest również z reorganizacją działania pogotowia w regionie. Wiele zależy od decyzji radnych.
Szacowany czas czytania: 01:03
Stacja posiada kilkanaście karetek, ale to sprzęt który amortyzuje się najszybciej. Konieczna jest wymiana co najmniej jednego pojazdu w ciągu roku – zaznacza dyrektor stacji dr Janusz Adamkiewicz:
Ja, jako dyrektor pogotowia, uważam, że przynajmniej raz w roku należy wymienić jedną karetkę, żeby nie doprowadzić do takiej sytuacji, że nagle któregoś dnia jest potrzeba pięciu, sześciu. Wydaje mi się, że ta rotacyjna wymiana karetek rocznie – przynajmniej jednej, a mamy ich ponad dwadzieścia – jest zdecydowanie konieczna. Co do sprzętu – uzupełniliśmy go w miarę i myślę, że w przyszłym roku z tym co jest zapisane w budżecie, będziemy w stanie sprzęt mieć uzupełniony na tyle, że będziemy się czuć bezpiecznie.
Kwotę zaplanowano w projekcie budżetu, o ostatecznej puli na ten cel zadecydują miejscy radni.
Finansowo podlegamy miastu, natomiast merytorycznie podlegamy wojewodzie. Także wszystkie pieniądze, jakie przychodzą z NFZ-u są to pieniądze ministerstwa, które przepuszcza się tylko przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Natomiast jeśli chodzi o organizację, o remonty, to są środki albo pogotowia, gdyby nam się udało w jakiś sposób je wygospodarować albo liczymy właśnie na pomoc miasta.
– mówił Janusz Adamkiewicz, dyrektor Pogotowia Ratunkowego w Częstochowie.