Marsz Różowej Wstążki przeszedł przez centrum miasta
Profilaktyka w prezencie dla najbliższych, czyli 18. Marsz Różowej Wstążki przeszedł ulicami Częstochowy. Zdrowie jest najważniejsze, przypominali we wtorek (26.05.) jego organizatorzy, a cały przemarsz Alejami oraz miasteczko profilaktyki na Starym Rynku zorganizowano z okazji Dnia Matki.

Szacowany czas czytania: 03:07
Marsz Różowej Wstążki przyciągnął mieszkańców
Wojciech Konieczny: Elżbieta Markowska, naprawdę wielki ambasador zdrowia. Cieszymy się, że Cię mamy w Częstochowie.
Elżbieta Markowska: Bardzo dziękujemy. Stowarzyszenie Częstochowskie Amazonki. Maszerowaliśmy w kierunku tutaj Starego Miasta. Jest miasteczko profilaktyczne. Ten marsz jest wyjątkowy, bo to nie jest tylko marsz. To nie jest manifestacja, a przede wszystkim uświadomienie, jak ważne jest zdrowie. Młodzież miała wspaniałe transparenty. To są takie przesłania dla ich bliskich, dla rodzin, dla przyjaciół, dla kolegów. Chciałam z tego miejsca podziękować tym wszystkim, którzy nas wspierają. Są zawsze z nami.
– mówili senator Wojciech Konieczny oraz prezes Stowarzyszenia Częstochowskie Amazonki – Elżbieta Markowska.

Do Marszu Różowej Wstążki przyłączył się Uniwersytet Jana Długosza, Miejski Szpital Zespolony oraz Szpital na Parkitce. Wyjątkową akcję ozdobiono hasłem „Mamo, bądź zdrowa!”. Uczestnikami była przede wszystkim młodzież częstochowskich szkół. Finał wydarzenia gościł na Starym Rynku. Dorośli korzystali tutaj z konsultacji specjalistycznych, badań USG piersi i tarczycy. W akcję medyczną aktywnie włączyli się studenci oraz kadra Collegium Medicum. Było dużo o badaniach przesiewowych i odpowiedzialności za własne zdrowie:
Barbara Huras: No, jeżeli już jest choroba, to żeby ją znaleźć jak najwcześniejszym etapie, to dzięki temu kobieta będzie zdrowa, będzie dalej mamą, będzie żoną. Chorują coraz młodsze kobiety., więc tutaj jest olbrzymi apel do tego, żebyśmy się badały, żeby się nie bać, że coś zostanie wykryte, że nie mam czasu, że to boli. To są wszystko rzeczy nieważne w obliczu tego, że raka można wyleczyć, tylko trzeba go znaleźć na wczesnym etapie. Tutaj muszę pochwalić naszych studentów Collegium Medicum z różnych kierunków zawodów medycznych, bo oni naprawdę angażują się w takie akcje promocyjne.
– mówiła nam Barbara Huras – onkolog kliniczny z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie.

Nieocenioną pomocą, wsparciem i edukacją jak zwykle służyły wolontariuszki z grona Amazonek:
Bogumiła Adamus: Jesteśmy wszędzie, a marsz różowej wstążki jest raz na rok. Mamy pielgrzymkę w październiku, chodzimy do szkoły, też wykłady dla młodzieży 7-8 klasa, także wszędzie jesteśmy. Pokazujemy osobom zainteresowanym kontrolowanie sobie palpacyjnie badanie piersi. Profilaktyka to jest życie i nie kosztuje nic. Powinno się badać raz na miesiąc. Ciało się poznaje własne. I taka nawet najmniejsza zmiana to już my wyczuwamy.
– mówiła wolontariuszka częstochowskich Amazonek – Bogumiła Adamus.

Marsz to tylko jednorazowe wydarzenie w skali roku, ale ważne by pokazać konieczność większej kontroli swojego zdrowia na co dzień, dodają lekarze:
Mariusz Osyra: Jak przekonać osoby, które unikają tych badań?
Barbara Huras: Ja uczestniczę w różnych spotkaniach, takich edukacyjnych, z różnymi środowiskami. Tylko poprzez drążenie kropla wydrąży skałę. Budowanie takiej prawdziwej wiedzy na temat badań przesiewowych. Widzę możliwość, że w końcu te kolejne pokolenia będzie to dla nich normalna, oczywista sprawa. Te starsze niestety mają jeszcze złe informacje, jeszcze źle to im się kojarzy wszystko. Natomiast naprawdę bez badań przesiewowych będziemy mieć nadal wysokie wskaźniki umierania na raka, a nie powinno ich już być.
Ze specjalistką onkologiem Barbarą Huras rozmawiał Mariusz Osyra.





