Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Mamy wiosnę i znów jak bumerang wrócił problem wypalania traw

Częstochowscy strażacy zamiast z koronawirusem, walczą płonącymi nieużytkami.

Szacowany czas czytania: 00:51

Tego typu interwencji przybyło w ostaniach dniach lawinowo:

Nie pomagają aple czy groźby kar, jak również ograniczenia związane z pandemią koronawirusa. Od początku roku w obszarze chronionym częstochowskiej Komendy Państwowej Straży Pożarnej powstało aż 371 pożarów sucha traw nieużytków rolniczych oraz 6 pożarów lasów. Za większość, jeżeli nie wszystkie odpowiedzialny jest człowiek i jego bezmyślność. Niestety, wśród wielu osób panuje przekonanie, że spalanie trawy spowoduje użyźnienie gleby, ale to nieprawda. Pożary powodują tylko straty.

Wypalanie traw często skutkuje większymi stratami:

Niejednokrotnie pożary te wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy i zabudowania. Bardzo często w takich pożarach traci się dobytek całego życia, ponadto okazuje się, że co roku w takich pożarach giną ludzie, często Ci którzy podejmują się wypalania. Na szczęście, w roku bieżącym na terenie Częstochowy i powiatu nie mieliśmy takich przypadków podczas interwencji.

– mówił Kamil Dzwonnik – rzecznik KM PSP w Częstochowie.

REKLAMA