Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

„Mam bombę” – kiepski żart kosztował ją wakacje

Pomimo ciągłych ostrzeżeń i informowania podróżnych przez Straż Graniczną wciąż znajdują się osoby, które żartują sobie na lotnisku na temat materiałów wybuchowych, rzekomo przewożonych w bagażu.

fot. Straż Graniczna

Szacowany czas czytania: 00:33

Przez kiepski żart nie poleciała na wakacje

W sobotę (4.07) na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach Służba Dyżurna tamtejszej Placówki SG otrzymała informację, że w trakcie odprawy boardingowej samolotu do Dubrownika (Chorwacja) podróżna oświadczyła, iż w bagażu podręcznym ma bombę. Jak zawsze w takich sytuacjach funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych podjęli proceduralne czynności, polegające m. in. na sprawdzeniu bagażu. Nie ujawniono żadnych materiałów niebezpiecznych.

34-letnia pasażerka została ukarana mandatem karnym w wysokości 500 zł, w związku z popełnieniem wykroczenia z art. 210 ust. 1 pkt 5a ustawy Prawo Lotnicze. Kapitan statku powietrznego nie zezwolił jej na wejście na pokład samolotu.

Redakcja

REKLAMA