Leśny Kawaler: widoczna jesienna aktywność zwierząt w lasach i przygotowania do zimowani
Ruch w lasach generowany przez grzybiarzy nieco utrudnił zwierzętom przygotowania do zimy. Wiele można jednak zaobserwować w okolicznych leśnych zakątkach, pod warunkiem, że wiemy jak podglądać naszą przyrodę. Jak podpowiada Dawid Popończyk, czyli Leśny Kawaler, coraz popularniejszy ze swoimi filmami w internecie - aktywne są jelenie, borsuki czy powszechnie występujące u nas wiewiórki.

Szacowany czas czytania: 02:11
Leśny Kawaler w gościem Radia Jura
Dawid Popończyk: Na pewno wiewiórki, które cały czas gdzieś tam starają się znaleźć jakieś smakołyki i je po prostu schować w pewnych miejscach do tego przeznaczonych. Borsuki tutaj wiodą prym na pewno jeżeli chodzi o takie przygotowania. Borsuki teraz wymieniają swój materac z letniego na zimowy. Jeżeli ludzie są w lasach w tak dużych ilościach, no to zwierzęta starają się schować jak najlepiej potrafią. Więc jest to też moment taki dość trudny. Dziki starają się jakieś przysmaki jeszcze pod koniec jesieni znaleźć.
Zwierzęta przygotowują zapasy zimowe, lub magazynują energię przed snem zimowym. Pamiętajcie aby nie wchodzić na ich ścieżki i terytoria podczas pobytu w naszych lasach:
Dawid Popończyk: To jest piękne w przyrodzie, że o każdej porze coś wyjątkowego ma miejsce i coś wyjątkowego można zaobserwować. I jeszcze zauważyłem, że te wszystkie zwierzęta chodzą po lesie. Czasami sytuacje, gdzie one już starają się oszczędzać energię, jeżeli już jest przymrozek, no to już nie wychodzą na takie bardzo długie spacery, powoli się poruszają, niezbyt chętnie odchodzą od nory. Zwierzęta czują to, że zbliża się zima. Jest coraz chłodniej, ale też czują, widzą, że dzień jest coraz krótszy i to jest dla nich taki znak, że trzeba się dobrze do zimy przygotować.
W tym roku mieliśmy dłuższy sezon na zbieranie grzybów, z uwagi na zmienną pogodę, ale trzeba wiedzieć jak ich szukać. Specjalistę od leśnej fauny i flory pytaliśmy, czy tegoroczny sezon będzie można zaliczyć do udanych.
Dawid Popończyk: Był bardzo dobry, tydzień w tydzień od czerwca te grzyby znajduję. W pewnych okresach, te grzyby cały czas są, ale trzeba znać odpowiednie miejsce. Znajdowałem takie miejsca, gdzie mnóstwo grzybów rosły i do tej pory, po dziś dzień, rok po roku, wracam w te poszczególne miejsca, które sobie wybiorę dla danego gatunku. No i nie ukrywam, że tam ludzi nie ma. Każdego roku są momenty, gdzie tych grzybów jest na tyle dużo, że można je znaleźć przy drodze asfaltowej, przy ścieżkach leśnych jest taki moment wysypu i z reguły te wysypu są dwa w sierpniu, w październiku, często we wrześniu możemy naprawdę bardzo dużo znaleźć.
– o bogactwie w lasach opowiadał nam Leśny Kawaler – Dawid Popończyk.