Koszmarna seria trwa. Raków Częstochowa znów przegrywa
Raków Częstochowa przegrywa kolejny, ligowy mecz. Tym razem Madaliki musiały uznać wyższość Korony Kielce.

Szacowany czas czytania: 01:49
Korona Kielce – Raków Częstochowa 3:2
Koszmar kibiców trwa, bo piłkarze Rakowa przegrali w sobotę w Kielcach i reprezentacyjną przerwę spędzą na ostatnim miejscu w tabeli. Medaliki po dziewięciu kolejkach zamykają ligową tabele z dorobkiem zaledwie trzech punktów.
Pierwszą bramkę dla gospodarzy wypracował Wiktor Długosz, który został sfaulował na linii pola karnego przez Bogdana Racovitana. Wykonawcą „jedenastki” był Mariusz Stępiński. Druga bramka dla gospodarzy padła niespełna kwadrans później, a jej zdobywcą był Camilo Mena. Do szatni Częstochowianie schodzili z dwubramkową stratą.
Po przerwie Medliki zaatakował odważniej. W 58 minucie meczy po strzale Oskara Repki lot piłki zmienił Lamine Diaby-Fadiga i piłka wpadła do siatki. Było już tylko 2:1. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było jednak długo czekać. Po kilku minutach Mena wpadł w polu karnym na Pieńkę i sędzia po analizie VAR podyktował drugą jedenastkę dla Kielczan. Karnego znów wykorzystał Stępiński.
W 82 minucie spotkania nasza drużyna zdobyła jeszcze jedną bramkę, ale było to wszystko na co stać było naszych zawodników w tym spotkaniu. Mecz do ostatniego gwizdka sędziego trzymał w napięciu, ale ostatecznie Korona odniosła pierwsze zwycięstwo w lidze u siebie w tym sezonie.
Zatraciliśmy całkowicie DNA Rakowa, czyli to, żeby być zespołem, przeciwko któremu jest prawie niemożliwe wykreowanie szans. Konsekwencją tego, że źle bronimy, popełniamy proste błędy i że w niektórych fazach jest łatwo z nami gra, jest to, że później mentalnie wszyscy są tym zmęczeni. W takich sytuacjach brakuje nam mocnej mentalnie odpowiedzi, żebyśmy przeciwwstawiali się z inną mową ciała i agresją. Ale o wszystko wypracujemy
– powiedział po meczu Tomasz Kaczmarek, trener Rakowa.
Korona Kielce – Raków Częstochowa 3:2 (2:0)
Bramki:
- 1:0 Mariusz Stępiński (20-karny),
- 2:0 Camilo Mena (33),
- 2:1 Lamine Diaby-Fadiga (58),
- 3:1 Mariusz Stępiński (62-karny),
- 3:2 Bogdan Mircetić (82)
Korona: Dziekoński – Długosz (70. Barczak), Rubežić, Mosór, Pięczek – Jakubczyk, Hellebrand – Mena (70. Fssbender), Lingr, Ameyaw – Stępiński (80. Bąk).
Raków: relowski – Brorsson (67. Mircetić), Racovițan, Svarnas – Jean Carlos, Repka, Bulat (80. Molnar), Pieńko (67. Perović) – Diaby-Fadiga, Makuch (67. Basse) – Emreli (80. Brusberg).