Konflikt Częstochowa-Poczesna. Mieszkańcy gminy obawiają się rozbudowy wysypiska śmieci
Konflikt na linii gmina Poczesna - samorząd Częstochowy przybiera na sile. Odbył się protest pod Urzędem Miasta w związku z uchwałą intencyjną jaka trafiła do porządku obrad grudniowego posiedzenia radnych.

Szacowany czas czytania: 02:49
Konflikt Częstochowa-Poczesna. Mieszkańcy gminy mają obawy, że wysypisko śmieci będzie rozbudowywane
Przyłączenie do granic administracyjnych Częstochowy kilku sołectw na których administruje miejskie wysypisko odpadów oraz CzPK, nie pozostawia wątpliwości.
Miasto chce inwestować w przyszłość firmy, która nas truje
– powiedzieli Radiu Jura mieszkańcy gminy.
Bogusław Wójcik: Chodzi o jedną rzecz. Chodzi o to, że wychodzimy ze swoich domów na podwórko i śmierdzi. W gorące dni, w lato nie można otworzyć okien, trzeba zamknąć. Moja żona czasem potrafi wyjść na podwórko i ma mdłości od tego smrodu. Mieszkamy z trzy kilometry w prostej linii od Suboczyny.
Radio Jura: Które to jest sołectwo?
Bogusław Wójcik: Brzeziny Kolonia. W gorsze dni, tj. 10 kilometrów od Sobuczyny się to ciągnie, łącznie z miastem Częstochowa. Z Sobuczyny idzie taki chemiczny zapach z tej kompostowni.
Częstochowa chce przejąć część gminy na co nie ma społecznej zgody, dlatego rosną protesty mieszkańców. Te przed częstochowskim magistratem i podczas obrad Rady Miasta 4 grudnia, to dopiero początek. Za sprzeciwem kryją się liczne dramaty posiadaczy nieruchomości w obrębie gminy Poczesna.
Sobuczyna nie jest dobrym miejscem do życia
– mówi Wioletta Pala, mieszkanka Sobuczyny.
Wioleta Pala: Ja od ponad roku próbuję sprzedać swój dom, bo jest za duży dla mnie. Proponowałam panu prezydentowi, żeby zamienił się ze mną na domy, żeby przyjechał do mnie. Ja mam trzy piętra, zmieści się z całą swoją rodziną. Ja pójdę do niego, gdziekolwiek mieszka. Dom jest wystawiony za grosze. Nawet ta cena nie przyciąga nabywców. Każdy, kto usłyszy, że jest to Sobuczyna, od razu rezygnuje, bo Sobuczyna kojarzy się z wysypiskiem, miejskim smrodem z odorem. Po prostu jestem bezsilna. A jeszcze w tej chwili dowiedziałam się, że będziemy należeć do Częstochowy. Zaleją nas śmieci. W tym momencie nie ma szans chyba żebym sprzedała.
Podobne obawy o swoją przyszłość w aspekcie rozrostu wysypiska ma społeczność miejscowości: Brzeziny Nowe, Kolonia Brzeziny Wielkie, czy Młynek. Stanowczo sprzeciwiają się tym zamiarom.
Podejrzewają, że pod nadzorem samorządu Częstochowy dojdzie do rozbudowy wysypiska co może pogorszyć jakość życia w regionie. Mówi Bogusław Wójcik z Brzezin Kolonii.
Bogusław Wójcik: Nie wierzę w jakieś inne intencje, ale nawet w uzasadnieniu tej decyzji miasto napisało dosyć jasno, że interesuje ich zabezpieczenie rozwoju Sobuczyny. Tutaj mamy bardzo prostą sytuację. Obecne władze gminy Poczesna wykonują w zasadzie mandat obywateli, którzy sprzeciwiają się Buczyny, która nas truje. To, co się dzieje w tej chwili, to władze gminy Poczesna bardzo skutecznie realizują mandat mieszkańców, próbując powstrzymać Sobuczynę przed dalszym rozrostem i jeszcze większym trucie mieszkańców. Ma całkowite poparcie mieszkańców gminy Poczesna.
Częstochowski samorząd argumentuje, że zmiana granic administracyjnych jest konieczna dla dalszego rozwoju miasta. Spór o wysypisko i administracyjne granice gminy wszedł właśnie w nową, jeszcze bardziej napiętą fazę.
Protesty nie ustają – mieszkańcy zapowiadają kolejne działania przeciwko planom Częstochowy.