Jest akt oskarżenia przeciwko 75 letniej Teresie D. To ciotka Jacka Jaworka – sprawcy potrójnego zabójstwa w Borowcach
Akt oskarżenia dotyczy utrudniania prowadzonego śledztwa. Teresa J. ukrywała swojego chrześniaka - do czego częściowo się przyznała. Wyjaśniła, że Jacek J. przyszedł do niej 1 listopada 2023 roku w godzinach wieczornych.

Szacowany czas czytania: 02:54
Tłumaczyła, że ukrywanie go wynikało ze strachu o własne życie. Co na to śledczy?
Tomasz Ozimek: Prokurator dokonał oceny wiarygodności wyjaśnień Teresy D. Analiza wyjaśnień podejrzanej w konfrontacji z zebranymi dowodami prowadzi do wniosku, że są one niewiarygodne w zakresie czasu, w którym Jacek J. przebywał u niej w domu oraz przyczyn ukrywania poszukiwanego. W toku śledztwa uzyskano bowiem opinię biegłego z zakresu informatyki dotyczącą zawartości pamięci smartwatcha, który należał do Jacka J.
– jak dodaje prok. Tomasz Ozimek, w pamięci urządzenia znajdował się filmik, zarejestrowany w domu Teresy D. 22 marca 2023 roku, na którym widoczna jest postać Jacka Jaworka., przedstawiającego się nazwiskiem i podającego datę nagrania:
Tomasz Ozimek: Ponadto w postępowaniu ustalono, że Jacek J. przeprowadzał remont w domu Teresy D, na potrzeby którego podejrzana dokonywała zakupu materiałów już w październiku i listopadzie 2022.
Na podstawie opinii biegłych z zakresu badań daktyloskopijnych i DNA stwierdzono też, że na zabezpieczonych w domu Teresy D. telefonach komórkowych znajdują się ślady należące do Jacka Jaworka. W trakcie oględzin domu 75-latki ujawniono kartki z odręcznymi zapiskami mężczyzny, dotyczącymi m.in. ilości materiałów budowlanych. Stwierdzono również wzrost zużycia prądu i wody, dodaje prok. Tomasz Ozimek. 75-latka nie była w przeszłości karana. Zarzucane oskarżonej przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Na wniosek prokuratora w początkowym okresie śledztwa zastosowano wobec Teresy D. tymczasowe aresztowanie, które 18 września 2024 roku zostało uchylone przez sąd odwoławczy. Teresa D. nie była w przeszłości karana. Zarzucane oskarżonej przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Zabójstwo w Borowcach koło Częstochowy
W lipcu 2021 roku Prokuratura Okręgowa w Częstochowie wszczęła śledztwo w sprawie zabójstwa trzech osób, do którego doszło 10 lipca 2021 roku w miejscowości Borowce koło Częstochowy. W toku tego śledztwa prokurator przedstawił Jackowi J. zarzut pozbawienia życia przy użyciu broni palnej brata, bratowej i 17-letniego bratanka. Ponadto zarzuty przedstawione podejrzanemu dotyczyły posiadania broni palnej bez wymaganego zezwolenia i gróźb karalnych kierowanych pod adresem brata i bratowej. Jacek J. nie został przesłuchany przez prokuratora, gdyż od czasu dokonania zabójstwa ukrywał się przed organami ścigania. Podejrzany był poszukiwany listem gończym, europejskim nakazem aresztowania i czerwoną notą Interpolu.
Ujawnienie zwłok Jacka J.
19 lipca 2024 roku w Dąbrowie Zielonej koło Częstochowy przypadkowe osoby ujawniły zwłoki mężczyzny. Na podstawie opinii biegłego z zakresu badań genetycznych stwierdzono, że ujawnione zwłoki mężczyzny były zwłokami poszukiwanego Jacka J. Natomiast w wyniku sekcji zwłok mężczyzny ustalono, że przyczyną jego zgonu były obrażenia głowy, powstałe na skutek jednokrotnego postrzelenia z broni palnej.
Na miejscu zdarzenia zabezpieczono jednostkę broni palnej i amunicję, które zostały poddane badaniom przez biegłych z zakresu balistyki. Z uzyskanej opinii biegłego wynika, że zabezpieczony pistolet CZ kaliber 7,65 jest tą samą bronią palną, która została użyta w trakcie zabójstwa w Borowcach.
Przeprowadzone śledztwo w sprawie śmierci Jacka J. wykazało, że jego zgon był wynikiem targnięcia się na własne życie.
Czytaj także: