Gmina Wręczyca Wielka: Szarlejka i Borowe już z stacją uzdatniania wody
Mieszkańcy kilku miejscowości w gminie Wręczyca Wielka mogą w końcu odetchnąć z ulgą. Po wielu miesiącach korzystania z beczkowozów i ograniczonym dostępie do wody pitnej, zakończyła się budowa nowoczesnych stacji uzdatniania wody w Szarlejce i miejscowości Borowe.

Szacowany czas czytania: 03:14
Dzięki nowym instalacjom woda w kranach spełnia już wszystkie normy jakościowe, a mieszkańcy nie muszą obawiać się przekroczenia poziomu azotanów.
Robert Madeła: Wcześniej sama woda była na tyle dobra, że nie było potrzeby takiego systemu uzdatniania stosować. Niestety zanieczyszczenia różnego rodzaju migrujące do wód podziemnych spowodowały przekroczenie tych 50 mg w wodzie azotanów. Nastąpiło to już niestety na stałe – to przekroczenie. Nastąpiła potrzeba wybudowania systemu uzdatniania wody dostosowujące azotany do tego poziomu wymaganego. Sama stacja działa w pełni automatycznie i tutaj nie ma potrzeby ingerowania poza dosypaniem od czasu do czasu soli do zbiornika. I to jest cała obsługa, przy tym układzie.
– zapewniał Robert Madeła, p.o. kierownika referatu Gospodarki Wodno-Kanalizacyjnej w gminie Wręczyca Wielka. Przez ostatnie pół roku woda z sieci była niezdatna do picia – wszystko przez zbyt wysoką zawartość azotanów, dodają urzędnicy. Sytuacja okazała się uciążliwa zwłaszcza dla rodzin z dziećmi i osób starszych, które musiały codziennie zaopatrywać się w wodę dowożoną beczkowozami.
Miał być termin dużo krótszy do końca lipca, a wodę mamy uzdatnianą – koniec października. To też jest jakieś nie w porządku. Żadnych informacji. Jedynie pani sołtys nam publikowała kurendy, że wtedy i wtedy będzie dostarczona woda u nas w Szarlejce tutaj pod remizą, beczkowozy, kolejnego dnia w Kalei i tak sobie jeździliśmy dobre pół roku, a cena wody pomimo tego, że nie mogliśmy tej wody spożywać no to została taka sama. Żadnej rekompensaty z tego tytułu, a gro osób, które nie zdążyły pobrać tej wody z tych beczkowozów to sobie zakupywało we własnym interesie, w butelkach ze sklepów.
– ocenia mieszkanka gminy. Inwestycja została dofinansowana przez samorząd województwa śląskiego kwotą pół miliona złotych. Jak podkreśla Grzegorz Boski, wicemarszałek województwa, nowoczesne stacje automatycznie usuwają szkodliwe związki z wody i zapewniają bezpieczeństwo użytkowanej wody.
Grzegorz Boski: Bardzo dużo organizacyjnie kłopotów dla gminy, bo trzeba było dostarczać wodę beczkowozami. Z drugiej strony też brak środków finansowych w gminie, żeby w bardzo szybkim czasie można sobie było z tym problemem poradzić, a jedyne wyjście jakie było to budowa stacji uzdatniania wody, oczyszczalnia z azotanów to kwota pół miliona złotych na dwóch stacjach. Dzięki wsparciu samorządu województwa śląskiego gmina mogła zakupić tę stację, włączyć do użytkowania i teraz już mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie, użytkować dobrej jakości wodę.
Elżbieta Olszewska, sołtys Szarlejki, podkreśla, że ostatnie miesiące były dla mieszkańców wyjątkowo trudne. Urząd Gminy zapewnia, że jakość wody będzie stale monitorowana, by podobne problemy nie wróciły.
Elżbieta Olszewska: Na szczęście gmina zastosowała u nas taką pomoc, że te beczkowozy były podstawiane. U sołtysów wszystkich wiosek były dostarczana woda butelkowa. Staraliśmy się, żeby to jakoś funkcjonowało, a na pewno ludzie starsi mieli kłopot, bo trzeba było z tych beczkowozów to jednak donosić.
Robert Madeła: Woda jest w stu procentach bezpieczna. Osiągamy parametry określone w rozporządzeniu ministra zdrowia dotyczące wody do picia. Wszystko jest monitorowane, badane. Mamy dwa niezależne wyniki badań zrobionych z Powiatową Stacja Sanitarno Epidemiologiczną w Kłobucku, a drugie zlecamy niezależne swoje badania w certyfikowanym laboratorium przy wodociągach częstochowskich. Można bezpiecznie używać tej wody.
– dodają sołtys Elżbieta Olszewska oraz Robert Madeła z Urzędu Gminy.