Gmina Poczesna nie zgadza się z treścią rządowego rozporządzenia w sprawie sporu z Częstochową
Rząd przyjął projekt rozporządzenia dotyczącego zmiany granic Częstochowy. Dokument został skierowany do podpisu Prezesa Rady Ministrów. Zakłada włączenie do miasta około 580 hektarów z terenu gminy Poczesna, w tym obrębów Sobuczyna i Młynek oraz części sąsiednich miejscowości.

Szacowany czas czytania: 01:36
Gmina Poczesna nie zamierza się poddać
Po publikacji w Dzienniku Ustaw nowe granice mają wejść w życie 1 stycznia 2028 roku. Władze Częstochowy oceniają rozwiązanie jako kompromis i wskazują na możliwości rozwoju inwestycji. Zastępca wójta gminy Poczesna stanowczo podkreśla, że żadnego porozumienia pomiędzy gminami nie było:
Robert Kępa: Niestety ta informacja, kłamstwo, które wpłynęło na zmianę decyzji ministerstwa, nie wpłynęło na ostateczne rozstrzygnięcie i mamy nadzieję, że premier wsłucha się w głos mieszkańców – 250 mieszkańców gminy Poczesna zostanie wbrew woli wchłonięte do Częstochowy. W całej tej procedurze wychodzi, że ważniejsze są interesy miejskich spółek, które prowadzą składowisko odpadów niż mieszkańcy.
jak mówi Robert Kępa, samorząd nadal będzie podejmował działania w tej sprawie:
Robert Kępa: Nie ma takich argumentów i takiej ceny, żeby ten ruch zaakceptować. Jako Gmina Poczesna będziemy podejmować wszelkie działania w tym Trybunale Konstytucyjnym, aby pokazać, że te akcenty nie mogą być w ten sposób postawione, że liczy się wysypisko śmieci, liczy się biznes związany z odpadami komunalnymi, a nie liczy się głos i zdanie mieszkańców.
Władze gminy Poczesna będą zabiegać o spotkanie z premierem w tej sprawie:
Robert Kępa: Będziemy podejmować wszelkie działania, aby tą krzywdę, którą nam się dziś wyrządza naprawić, bo nie można – ja nie wyobrażam sobie takiego scenariusza, żeby administracja rządowa poświęciła los ćwierć tysiąca mieszkańców gminy Poczesna, aby zapewnić spokój dla biznesowych spółek.
Władze Poczesnej przypominają sprzeciwie mieszkańców i zapowiadają, że sprawa nie jest jeszcze zakończona.
Katarzyna Fica