Fragment ul. Brata Alberta ponownie zaślepiony. Dlaczego? Sprawę tłumaczy MZD
Tędy mieszkańcy osiedla i kierowcy w obrębie Północy czy Kiedrzyna skracali sobie drogę. To zmieniło się w kwietniu, na co zwróciła uwagę nasza słuchaczka.

Szacowany czas czytania: 02:23
Po dłuższym czasie osiedlowy odcinek stał się znów nieprzejezdny:
Dzwonię w sprawie zamknięcia ulicy Brata Alberta na wysokości od ulicy Michałowskiego do Narcyzowej. Zawsze tutaj był przejazd, natomiast Panowie wbili tam słupki i jest to po prostu droga ślepa – tak jest oznaczona. Nie wiem dlaczego, skoro ona cały czas była ruchoma i można było się tamtędy poruszać, zwłaszcza gdyby 2 lata temu był wypadek, nie można było po prostu w ulicę Michałowskiego skręcić w Pileckiego. Żeby się dostać na osiedle trzeba było się cofać aż do Kiedrzyna i ulicą Narcyzową omijać wszystko. W związku z tym wypadkiem ją odblokowano. Natomiast przyszli panowie i z powrotem wbili te słupki. Dlaczego się tak stało?
Pytanie mieszkanki tego rejonu skierowaliśmy do MZD, a rzecznik Maciej Hasik wyjaśnił powody takiej drogowej zmiany. Jak można się domyślić zdecydowały kwestie bezpieczeństwa:
Maciej Hasik: Ulica Świętego Brata Alberta, o której mówi słuchaczka, od zawsze była wygrodzona właśnie słupkami, które zaślepiały fragment, o którym mowa tej ulicy. Do czasu, aż wniosek jednego z mieszkańców został zaakceptowany i po analizach Służby Inżynierii Miejskiej zgodziły się na likwidację słupków. Rok czasu ten stan rzeczy trwał. Okazało się, że pomimo ograniczenia do 30 kilometrów na godzinę droga lokalna stała się niebezpiecznym skrótem, gdzie nadmierna prędkość była osiągana przez większość kierowców.
Aktualnie nie ma planów aby przywrócić na zaślepionym odcinku wcześniejszą organizację ruchu. Przeważyły głosy, że otwarty odcinek okazał się atrakcyjnym skrótem dla kierowców – tymczasem droga ma jedynie osiedlowy charakter, dodaje w wyjaśnieniach MZD:
Maciej Hasik: Dochodziło do niebezpiecznych sytuacji. Mieszkańcy zwracali się do nas z kilkunastoma pismami. Zostały one także wsparte wnioskami dwóch rad dzielnic, na granicy których ten odcinek ulicy Świętego Brata Alberta funkcjonuje. Rady Dzielnicy Północ i Rady Dzielnicy. Kiedy jest tam bezpiecznie, można się poruszać pieszo, bezpiecznie. Jest dojazd, nie ma przelotu. Udrożnienie tego fragmentu ulicy Świętego Brata Alberta nie spełniło swojej roli. Układ komunikacyjny miasta i jest to system dynamiczny. Tak jak zmienia się miasto, zmienia się ruch po mieście.
– przekazał nam Maciej Hasik, rzecznik MZD w Częstochowie. W mediach społecznościowych przeważają jednak głosy sprzeciwu. Mieszkańcy zapowiadają zbiórkę podpisów w celu likwidacji słupków.
Wokół Ciebie dzieją się rzeczy ważne lub zabawne?
Nakręciłeś ciekawy film, zrobiłeś dobre zdjęcie?
Interesuje nas wszystko, co interesuje Ciebie i co dla Ciebie jest ważne.
Napisz do Radia Jura TUTAJ!