StartSport Wiadomości

Finał PGE Ekstraligi w tym sezonie nie dla Włókniarza.

Po porażce w pierwszym spotkaniu żużlowcy Włókniarza jechali do Leszna po przyzwoity wynik, bo odrobienie strat z Częstochowy graniczyłoby z cudem.
Mecz rozpoczął się od pewnego zwycięstwa Leona Madsena nad Emilem Sajfutdinowem i Brady Kurtzem. W biegu juniorów Michał Gruchalski przedzielił parę Uni, przywożąc za sowimi plecami Bartosza Smektałę. W pierwszej serii z dobrej strony pokazał się jeszcze Matej Zagar, który w 4 biegu stoczył ładny, chociaż przegrany  pojedynek z Dominikiem Kuberą.
Wszystkie wyścigi 2 serii zakończyły się wygraną leszczynian i po 7 biegach Unia prowadziła już 28:14. Warto wspomnieć o fantastycznym pojedynku Madsena z Jarosławem Hampelem w 5 wyścigu – zawodnicy kilka razy tasowali się na torze, ostatecznie zwyciężył jednak Hampel.
Nadzieję na nawiązanie bardziej wyrównanej walki dała podwójna wygrana pary Madsen – Miedziński w 8 wyścigu. Unia kontrolowała jednak sytuację.
W 11 biegu trener Marek Cieślak zastosował rezerwę taktyczną, zastępując bardzo słabo spisującego się Pawła Przedpełskiego, szybkim i walecznym tego dnia Fredrikiem Lindgrenem. Szwed w parze z Adrianem Miedzińskim pokonali duet Uni Pawlicki-Kurtz 4:2 i było to ostatnie biegowe zwycięstwo Włókniarza w tym meczu.  Ostatecznie spotkanie zakończyło się identycznym rezultatem jak w ubiegłotygodniowej konfrontacji obu zespołów – Unia Leszno wygrała z Włókniarzem 52:38.
Częstochowianie w niektórych biegach pokazali „lwi pazur” i z honorem żegnają się z finałem PGE Ekstraligi. Nie zawiódł Madsen (14 pkt + 1 bonus), za kiepską postawę sprzed tygodnia zrehabilitował się Lindgren (11 pkt.), powalczył też w pierwszej fazie zawodów Zagar (6 pkt.). Roszada z zamianą numerów startowych Przedpełskiego i Miedzińskiego nie wypaliła – ten pierwszy zakończył mecz z zerowym dorobkiem punktowym. Słabo zapunktowali nasi młodzieżowcy, a Gruchalski (2 pkt.) powtórzył schemat z poprzedniego meczu – dobrze zaprezentował się w biegu juniorów, potem przywożąc same zera. Leszczynianie z kolei jak w każdym tegorocznym spotkaniu pojechali równo i odnieśli zasłużone zwycięstwo.
Złotego medalu Unia Leszno, w finale play off , będzie broniła w pojedynku z Betard Spartą Wrocław. Włókniarzowi pozostała walka o brązowy medal, o który to zmierzy się z Falubazem Zielona Góra. Pierwszy mecz w Częstochowie w najbliższą niedzielę (15.09).

Forbet Włókniarz Częstochowa – 38 pkt.:

1. Leon Madsen – 14+1 (3,1,2*,3,3,2)
2. Adrian Miedziński – 5 (1,0,3,1)
3. Paweł Przedpełski – 0 (0,0,0,-,-)
4. Fredrik Lindgren – 11 (1,2,3,3,2,0)
5. Matej Zagar – 6 (2,2,2,0,d)
6. Jakub Miśkowiak – 0 (0,0,-)
7. Michał Gruchalski – 2 (2,0,0,0)
8. Damian Dróżdż – NS

Fogo Unia Leszno – 52 pkt.
9.
 Emil Sajfutdinow – 13 (2,3,2,3,3)
10. Brady Kurtz – 2+1 (0,1,1*,0)
11. Jarosław Hampel – 8+2 (2*,2*,1,2,1)
12. Janusz Kołodziej – 11 (3,3,3,1,1)
13. Piotr Pawlicki – 9 (1,3,1,2,2)
14. Bartosz Smektała – 3+1 (1,1,1*)
15. Dominik Kubera – 6 (3,3,0)
16. Szymon Szlauderbach – NS

 

G.S.

 

Zostaw komentarz