Dziś choinki, kiedyś podłaźniczki. Czym one były? Pytamy w Muzeum Częstochowskim
Symbol świąt Bożego Narodzenia to choinka, czyli ozdobione drzewko iglaste. Agnieszka Ciuk- Koćwin, kustosz Działu Etnografii Muzeum Częstochowskiego przypomina, że zanim w naszych domach pojawiły się całe drzewka, nasi przodkowie zgodnie z tradycją przystrajali podłaźniczki.

Szacowany czas czytania: 02:17
Były to gałązki lub czubek świerka albo jodły podwieszane pod sufitem:
Agnieszka Ciuk- Koćwin: Na takiej podłaźniczce, były wieszane rzeczy, które nas otaczały, które były dostępne w tym okresie. To były jabłka, to były orzechy, to były też ozdoby z papieru. Każda wieszana rzecz miała swoją symbolikę. Np. jabłko symbolizowało zdrowie, dobrobyt. Orzechy symbolizowały płodność. Słoma też ma duże znaczenie, bo symbolizuje dar naszej ziemi. To jest taki pokłon do Matki Ziemi, do darów Boga, dzięki którym funkcjonujemy, dzięki którym żyjemy.
Choinka dotarła do nas o wiele później:
Agnieszka Ciuk- Koćwin: Jest to historia jeszcze związana z zaborami. Na ziemiach polskich pojawiły się choinki dopiero trochę ponad 200 lat temu. To było spowodowane tym, że dużo Niemców mieszkał na naszych terenach i to jest ich historia. To oni wprowadzili choinkę na ziemie polskie, to oni w swoich domach ubierali choinki. U nas podłaźniczka była wykonana z gałązek iglastych, ale to jeszcze nie było całe drzewo. Zaczęto ubierać choinki w miastach, w dużych, bogatych domach mieszczańskich, w kamienicach. Później choinka wkroczyła na wieś dzięki domom szlacheckim i magnackim. Magnaci często bywali na przyjęciach w miastach i tam podpatrzyć choinki i wprowadzili je na swoje dwory. Z kolei z tych dworów choinka trafiła pod strzechy. Dopiero po wojnie zaczęła być bardzo popularna, bo zaczęto tworzyć sztuczne choinki i sztuczne ozdoby (…).
Współcześnie drzewka świąteczne ozdabiamy bombkami, jak się okazuje, bardzo ciekawą historię mają te wywodzące się z Częstochowy, posłuchajcie historii częstochowskiej bombki:
Agnieszka Ciuk- Koćwin: Historia częstochowskiej bombki tak naprawdę zaczęła się od 1945 roku. Trzech przyjaciół spotkało się w Częstochowie i najpierw zaczynali dmuchać ze szkła fifki do papierosów i małe buteleczki na olejki do ciast, a później zaczęli dmuchać bombki i mieli bardzo bogaty kontrakt ze Stanami Zjednoczonymi. To już mówimy o czasach powojennej. Państwo nie pozwoliło na prowadzenie takiej prywatnej działalności, więc zamknęli tę firmę. Firma się odrodziła i do tej pory funkcjonuje.
Kto ma częstochowskie bombki na swojej choince? Dajcie znać Radiu Jura.
Wokół Ciebie dzieją się rzeczy ważne lub zabawne?
Nakręciłeś ciekawy film, zrobiłeś dobre zdjęcie?
Interesuje nas wszystko, co interesuje Ciebie i co dla Ciebie jest ważne.
Napisz do Radia Jura TUTAJ!