Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Dzienny Dom Pomocy w Częstochowie to miejsce dla tych, którzy potrzebują towarzystwa

Działa od 1 marca, teraz doczekał się oficjalnego przecięcia wstęgi. Fundacja Chrześcijańska Adullam ma w swym zanadrzu Dzienny Dom Pomocy.

Dzienny Dom Pomocy
fot. Fundacja Chrześcijańska Adullam FB

Szacowany czas czytania: 02:03

Dzienny Dom Pomocy w Częstochowie

To nowa placówka, z której mogą skorzystać przede wszystkim mieszkańcy Częstochowy – samotni, niepełnosprawni czy potrzebujący towarzystwa i aktywizacji. Działanie placówki z ul. Krakowskiej przybliża Elżbieta Ferenc, prezes Fundacji Chrześcijańskiej Adullam.

Elżbieta Ferenc: Celem między innymi będzie spowodowanie zaktywizowania seniorów do robienia tego, co lubią, co gra im sercu, co poszerza ich horyzonty myślowe, co powoduje, że ich pamięć jest na odpowiednim poziomie. To jest utrzymanie zdrowia. Osoby, które ukończyły 60 rok życia, mają stopień niepełnosprawności, ale niekoniecznie i nie radzą sobie z jakimiś czynnościami dnia codziennego. Osoby samotne, osoby doświadczające różnych stanów zdrowotnych. Każdy przypadek jest indywidualny.

Dom Pomocy udało się stworzyć w ramach projektu „Pomocna Dłoń”. Tutaj liczy się faktyczne wsparcie, dodają opiekunowie – mówi Iwona, opiekun w Dziennym Domu Pomocy Fundacji Adullam.

 Jak jest potrzebna pomoc psychologiczna – jak najbardziej. Jak jest potrzebne takie ludzkie wsparcie – to i miłość dostaną i zaopiekowanie dostaną i posiłek, więc w zasadzie wszystko, a przede wszystkim zainteresowanie, które tak bardzo jest potrzebne każdemu seniorowi. Bywa tak, że są zamknięci po domach i to szkoda po prostu, żeby nie mieli możliwości kontaktu z innym człowiekiem, bo i wtedy wkrada się depresja, a tak to jak są ze sobą, to każdy coś powie, każdy coś od drugiego człowieka otrzyma.

Częstochowski dom współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach usług społecznych dla starzejącego się społeczeństwa. Seniorzy mówią o zaletach takiej placówki.

Jest mi tu bardzo dobrze, ponieważ jestem samotna, ale nie ma co z tym czasem zrobić, więc zgłosiłam się i tak sobie przychodzę. Teraz to mamy tutaj luksus. Towarzystwo jest fajne, koleżanki są wspaniałe i kalambury są i na bieżnię można iść, można w gry różne grać.

Mam z kim pożartować, pogadać, są wycieczki, wszystko jest co się chce. Tego w domu nie ma.  (…)

Oceniają podopieczni: Ewa, Anna i Mieczysław, korzystający z zajęć w Dziennym Domu Pomocy.

Czytaj także:

REKLAMA