Dzieci w szpitalu też świętują swój dzień. Akcja stowarzyszenia „Akcja Życie”
Stowarzyszenie Akcja Życie znów umili pobyt pacjentom pediatrii z okazji Dnia Dziecka. 2 czerwca zaskoczą małych pacjentów Miejskiego Szpitala Zespolonego animacjami i drobnymi upominkami.

Szacowany czas czytania: 02:07
Dzieci w szpitalu też mają Dzień Dziecka. Zadba o to stowarzyszenie „Akcja Życie”
Celem jest odwrócenie uwagi dzieci od choroby, kolejnych badań i koniecznego pobytu na oddziale.
Natalia Błaszczyk: W tym roku organizuję czwartą edycję akcji Dzień Dziecka na pediatrii. Z racji tego, że jest to czwarta edycja, chcemy czymś zaskoczyć, wprowadzić coś nowego, czym przede wszystkim zainteresujemy młodych i małych pacjentów z oddziału pediatrycznego na ulice Bony. Przede wszystkim wchodzimy do pacjentów ze spersonalizowanym prezentami. Głównie są to gry, zabawy, plecaki, artykuły szkolne oraz artykuły w ogóle do zabawy. Robimy z dzieciakami gofry. Jedna z firm sponsorskich nam je wypieka, a my z dzieciakami je ozdabiamy.

Akcja się rozrasta, stąd specjalne prezenty, dodatkowe atrakcje czy zapowiedziani goście
– mówi prezes Stowarzyszenia Akcja Życie – Natalia Błaszczyk.
Natalia Błaszczyk: W tym roku również przeprowadzimy animacje dla dzieci i będziemy robić brokatowe tatuaże. I dodatkowo w tym roku wspiera nas gość specjalny, który wejdzie z nami na oddział. Jest to MIXER, czyli częstochowski raper. Myślę, że wszystkim bardzo dobrze znany, który również zainteresuje swoją osobą najmłodszych. Z nami tutaj we współpracę wyszła radna Miasta Częstochowy pani Zofia Wojtysiak – Kowalik.
Jak podkreślają młodzi pomysłodawcy akcji „Dzień Dziecka na Pediatrii”, dla nich najlepszą nagrodą jest uśmiech i radość małych pacjentów z miejskiej lecznicy.
Natalia Błaszczyk: Wchodząc na oddział pediatryczny, naszym celem jest pokazanie dzieciom, że mimo tego, że są w szpitalu, są w ciężkiej sytuacji zdrowotnej, bo z jakiegoś powodu się tam znalazły, to przede wszystkim ten dzień może skończyć się dla nich radośnie, mogą się uśmiechnąć, mogą przestać myśleć o pobieraniu krwi, o kolejnych badaniach, tylko rzeczywiście mogą skupić się na tym, że to jest ich święto i mogą poczuć radość z tego, że my do nich przyjdziemy. Dzieci najczęściej właśnie reagują zdziwieniem, że ktoś w ogóle do nich przyszedł. Ktoś w ogóle o nich pamiętał, że ktoś coś zrobił.
Z Natalią Błaszczyk ze Stowarzyszenia Akcja Życie rozmawiał Mariusz Osyra.
Czytaj także: