Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Dramatyczne chwile w rejonie dworca autobusowego w Myszkowie. Policjanci uratowali życie mężczyzny, który stracił przytomność

Do dzielnicowych z myszkowskiej komendy, którzy pełnili służbę w rejonie dworca autobusowego, podbiegł mężczyzna, który poprosił o pomoc dla osoby, która źle się poczuła, straciła przytomność i nie dawała żadnych oznak życia.

fot. Policja Śląska

Szacowany czas czytania: 00:42

Jak się okazało, u mężczyzny doszło do zatrzymania czynności życiowych, dlatego asp. sztab. Robert Hadziński i st. asp. Łukasz Dudka natychmiast rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Do czasu przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego mundurowi kontynuowali akcję ratunkową, po czym 44-letni mieszkaniec gminy Poraj został przewieziony do szpitala.

Pamiętajmy, aby nie bać się udzielać pomocy, tłumacząc to brakiem wiedzy i umiejętności. Czy można osobie, która nie oddycha i umiera zaszkodzić? Tak! Nic nie robiąc i bezczynnie oczekując na przyjazd ratowników medycznych. Każde działanie, nawet nie do końca poprawnie prowadzona resuscytacja krążeniowo-oddechowa, daje większe szanse na przeżycie osobie poszkodowanej, niż nasza bierność.

źródło: KPP w Myszkowie

Czytaj także:

REKLAMA