Czy Elanex trafi w ręce miasta?
Miasto zabezpieczyło finanse w swoim budżecie na potencjalny wykup terenu dawnego Elanexu podczas planowanej licytacji. Teren o powierzchni ponad 8 hektarów nadal jest w zarządzie likwidatora i podlega też ochronie konserwatorskiej.

Szacowany czas czytania: 02:35
Władze miasta liczą jednak na ogłoszenie – w niedługim czasie – licytacji komorniczej. Częstochowskie Stowarzyszenie Elanex od początku aktywności działało na rzecz ochrony i przyszłej rewitalizacji tej części Starego Miasta.
Radio Jura: Jak przyjęliście decyzję konserwatora zabytków o tym, że jednak będzie objęty ochroną cały rejon? Czy uda się go w ogóle zrewitalizować?
Piotr Pałgan: Oczywiście, że tak. Decyzję (…) przyjęliśmy z aprobatą, dlatego że nie mówimy tutaj o jakimś morzu ruin. jak ktoś nam chce wytłumaczyć, tylko rzeczywiście o cennym zespole zabytków, które zasługują na rewitalizację i mają na to szansę. Nie wiem, czy mieszkańcy o tym wiedzą, ale jedna z bardzo poważnych spółek hotelarskich w Polsce chce na licytacji kupić Elanex i właśnie go zrewitalizować, uwzględniając wszystkie cechy zabytkowe i wartość zabytkową tego obiektu.
Potencjalnych zainteresowanych licytacją może być zatem więcej, zdradza nasz rozmówca. Mariusz Osyra pytał Piotra Pałgana z częstochowskiego Stowarzyszenia Elanex o przyszłość nieruchomości.

Pozyskanie tych terenów pozwoliłoby miastu rozpocząć prace projektowe i starać się o zewnętrzne finansowanie inwestycji. Tu miałby powstać bowiem nowy stadion dla Rakowa. Przypomnijmy, że miasto nie zgadza się z decyzją konserwatora – złożyło już odwołanie do Ministerstwa Kultury. Magistrat argumentuje, że objęcie ochroną może paradoksalnie doprowadzić do pogorszenia stanu budynków. Takiego podejścia nie rozumie przedstawiciel lokalnego stowarzyszenia.
Piotr Pałgan: Nie rozumiemy, jak władze miasta mogą się sprzeciwiać wpisaniu tak ważnego zabytku do rejestru zabytków. Już mamy takie doświadczenia, wiemy, jak potraktowali na przykład zabytkowy mur przy ulicy Piłsudskiego, Dom Naczelnika Stacji przy ulicy 1 Maja 1 i swoje zabytki, takie jak Dom Księcia i inne. Nie mają szacunku nasi włodarze do historii miasta, do zabytków. Boleję nad tym, ale cóż, musimy działać dalej.
Przyszły inwestor, który wylicytuje teren nieczynnej i częściowo zrujnowanej przędzalni nie odpowiada oczywiście za długi, które pozostają dziś na Elanexie. W dużej mierze dotyczą zobowiązań wobec dostawców mediów, ale i samorządu:
Piotr Pałgan: Mowa o licytacji komorniczej, która miałaby się odbyć jeszcze w tym roku. Zwycięzca tej licytacji nie jest zobowiązany do spłaty tego zadłużenia. On kupuje sam teren i to, co na nim się znajduje, czyli zabytkowe również obiekty po przędzalni czesankowej Elanex. Oczywiście, że w tej procedurze zwycięzca licytacji nie płaci tych długów, nie jest obciążony tym długiem.
– wyjaśniał dla nas Piotr Pałgan. Wszystko zależy od rozstrzygnięć prawnych i wyników licytacji. Ta mogłaby odbyć się jeszcze tej jesieni.
Czytaj także: