Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Cenne historyczne znalezisko przypadkowo odkryte w piwnicach osiedla na Tysiącleciu

Ponad stuletnia tablica w rękach badaczy na razie przywołuje więcej pytań niż odpowiedzi. Niezwykłe odkrycie na pewno przyciąga uwagę pasjonatów historii i znawców dziejów miasta – powiedział nam doktorant z UJD Piotr Hubicki.

Piotr Hubicki w studiu Radia Jura

Szacowany czas czytania: 02:12

Historyczne znalezisko odkryte na Tysiącleciu

Piotr Hubicki: Brat podczas sprzątania piwnicy znalazł tablicę. Tablica pamiątkowa i to taka bardzo fajna tablica. Jeśli moje teorie się potwierdzą, to ona w tym momencie może mieć około 100 lat.

Radio Jura: To są konkretne osoby, nazwiska, tablica była komuś poświęcona?

Piotr Hubicki: Są cztery nazwiska i tutaj jest Stanisław Jesionowski, Jan Szajderman, Tadeusz Misiak i Edward Janic. Na górze cytat z Wyspiańskiego, z Warszawianki. To było bardzo prosto ustalić.

Członkowie i sympatycy Towarzystwa Przyjaciół Częstochowy natrafili przypadkowo na ponad stuletnią tablicę poświęconą czterem młodym mieszkańcom, jak się okazało poległym młodym żołnierzom. Artefakt jak się okazuje – może być związany z wydarzeniami z okresu wojny polsko-bolszewickiej i historiami pułkowymi.

Piotr Hubicki: W 1932 roku została wydana zbiorcza praca, w której historycy zebrali poległych podczas wojny 1920 roku w listach. Tam, w tej pracy udało mi się trzy z czterech znaleźć. Zginęli jeszcze w historiach pułkowych, historie pułkowe. Jak walczyli? Gdzie walczyli? Najczęściej na samym końcu jest właśnie lista poległych. No i nasz ten Jan Szajnerman – przynajmniej tak mi się wydaje, szeregowy 64 Pułku Piechoty poległ 9 lipca w 1920 roku w Czarnobylu.

Sprawę bada między innymi historyk i doktorant Uniwersytet Jana Długosza, ale jak mówił dla Radia Jura – Piotr Hubicki, udało się ustalić dotąd trzy z czterech umieszczonych na tablicy nazwisk.

fot. Piotr Hubicki

Widnieją one na listach strat z 1920 roku. Nadal jednak nie wiadomo, co dokładnie łączyło upamiętnionych młodych częstochowian. Poszukiwania trwają, m.in. w zasobach archiwum jednego z częstochowskich liceów. Pomóc mogą też inni miłośnicy historii XX wieku.

Radio Jura: Czy jeszcze jakieś ślady na tablicy mogą nas gdzieś pokierować?

Piotr Hubicki: Przy oglądaniu tej tablicy szukałem jakiejś informacji, może o twórcy. Nie ma podpisu, może był zaznaczony tylko w jakiś nietrwały sposób. Jako historyk doktorant poruszyłem, że tak powiem, wszystkie możliwe kanały. Zostałem tutaj nakierowany na Ośrodek Dokumentacji Dziejów Częstochowy. Trwają rozmowy z Muzeum Częstochowskim.

Badacz liczy, że kolejne informacje mogą pojawić się dzięki mieszkańcom i pasjonatom. Każdy szczegół może pomóc w rozwiązaniu zagadki niezwykłego znaleziska. Z Piotrem Hubickim rozmawiał Mariusz Osyra.

Mariusz Osyra

REKLAMA