Bezpłatne warsztaty o naszych prawach i asertywności w sobotę 22 lutego w USC
W najbliższą sobotę 22 lutego warto pojawić się w Sali Błękitnej Pałacu Ślubów przy ul. Focha 19/21. Miejscy urzędnicy zaplanowali dla częstochowian warsztaty ,,Jak odkrywać swoje zasoby i dbać o własne prawa?".

Szacowany czas czytania: 02:17
To świetna okazja aby popracować np. nad asertywnością:
Agata Wierny: Ważne warsztaty, bo żeby móc zadbać o swoje bezpieczeństwo, to też musimy znać swoje potrzeby i umieć stawiać granice. Więc jeśli zdarza Ci się zrobić coś, na co nie do końca masz ochotę, ale robisz to, bo Cię ktoś poprosił, a potem się złościsz. Jeśli masz takie poczucie, że Twoje granice notorycznie są naruszane, masz mało czasu dla siebie, bo ciągle spełniasz oczekiwania innych, to jest taki moment by może zapisać się na te warsztaty. Warsztaty są w najbliższą sobotę (22.02.) i wystarczy wysłać maila albo zadzwonić na miasto urzędu.
Tematykę sobotnich (22.02.) zajęć przybliża Agata Wierny. Zarezerwujcie czas od godz. 10.00 do 14.00. Zajęcia są darmowe, ogólnodostępne dla osób zainteresowanych, jednak obowiązują wcześniejsze zapisy. To inicjatywa działającego w częstochowskim urzędzie Referatu Dialogu i Praw Człowieka:
Agata Wierny: Będziemy ćwiczyć w praktyce, jak to właśnie zrobić, żeby dobrze umieć rozpoznawać swoje potrzeby – bo żeby zadbać o swoją potrzebę, to muszę ją znać. Bo ja tak naprawdę nie wiem, czego potrzebuję, to ciężko będzie mi o to zadbać. Czyli najpierw rozpoznajemy potrzeby, a potem będziemy się uczyć w sposób asertywny stawiać granice, jeśli ktoś je narusza w relacjach. Bo najczęściej jest tak, że my właśnie w relacjach bardzo często jesteśmy „przekraczani”, czyli robimy coś, na co niekoniecznie mamy ochotę.
Podczas warsztatów będzie można nauczyć się jak pracować z emocjami i uczuciami, jak zadbać o swoje prawa i nie pozwolić, by ktoś przekraczał nasze granice:
Agata Wierny: Jesteśmy wychowani w takiej kulturze, która mówi o tym, że my jesteśmy od spełniania cudzych oczekiwań – nie, nie jesteśmy. Jest zasadnicza różnica, jeśli ja pomagam komuś, bo bardzo tego chcę – i robię to z serca i to wtedy nie będzie sprawiało mi najmniejszej trudności, bo to jest taki dar, dar ode mnie – a pomagam, bo wypada. Jeśli ja zrobię coś, bo wypada, bo tak trzeba, bo się ktoś obrazi, to ja to zrobię ale potem zostanę w bardzo dużym dyskomforcie ze sobą, bo tak naprawdę nie miałam na to szczerej ochoty.
– polecała Agata Wierny z Urzędu Miasta Częstochowy.
Czytaj także: