Bezbramkowy remis w Pradze: Sparta i Raków dzielą się punktami
W czwartkowym (06.11.) meczu 3. kolejki Ligi Konferencji pomiędzy Spartą Praga a Rakowem Częstochowa zakończył się bezbramkowym remisem (0:0).

Szacowany czas czytania: 00:55
Początek spotkania należał gospodarzy, którzy szybko ruszyli do ataku. Ze strony Rakowa na pierwsze realne szanse na bramkę musieliśmy poczekać kilkanaście minut. Bramce Sparty zagorozili Repka i Struski. Pod koniec pierwszej połowy Sparta ponownie przejęła inicjatywę. Najlepsze okazje do pokonania Oliwiera Zycha mieli Milla i Łukasz Haraslín. Były piłkarz Lechii Gdańsk nawet umieścił piłkę w siatce w 35. minucie, ale sędzia liniowy słusznie zasygnalizował spalonego.
Po przerwie sygnał do ataku ze strony Rakowa dał Jonatan Brunes swoją próbą strzału. W okolicach 60. minuty piłkę w bramce umieścił również Michael Ameyaw, ale i tym razem sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Przez większą część drugiej połowy obie drużyny stwarzały zagrożenie, jednak brakowało im celnych i groźnych strzałów, które przełamałyby impas. Najbliżej zwycięstwa Raków był w 88. minucie, kiedy po strzale głową Apostolosa Konstantopoulosa piłka obiła słupek bramki gospodarzy. Ostatecznie, pomimo starań z obu stron, spotkanie zakończyło się podziałem punktów i wynikiem 0:0.