Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Aula Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie zyskała szczególnego patrona

W 90. rocznicę śmierci postanowiono w ten sposób uhonorować st. post. Władysława Krzyżanowskiego. Podczas wyjątkowej uroczystości w obecności jego rodziny przywołano postać zasłużonego policjanta. To właśnie on 90 lat temu, wracając rowerem ze służby na posterunek, podjął pościg za złodziejem.

fot. Policja Śląska

Szacowany czas czytania: 02:49

Niestety, podczas tej interwencji został śmiertelnie postrzelony przez przestępcę i zginął na miejscu:

Dariusz Kiedrzyn: Stopień tutaj nie jest tutaj ważny. Ważne jest zachowanie policjanta. Ważny jest jego czyn, jego bohaterska śmierć, która miała miejsce 90 lat temu. Nauka dla naszych policjantów, również tych, którzy wykonują czynności na co dzień, podejmują interwencje, że ten nasz mundur to symbol odwagi i odpowiedzialności, ale również ofiarności.

Mówił podczas częstochowskiej uroczystości (03.10.) Miejski Komendant Policji insp. Dariusz Kiedrzyn.

fot. Policja Śląska

Nowy patron auli jest symbolem odwagi i poświęcenia, a jego postawa ma być wzorem dla kolejnych pokoleń funkcjonariuszy.

Uroczystość była szczególna dla bliskiej rodziny upamiętnionego policjanta, w tym dla jego wnuka – Jarosława Łoszakiewicza.

Jarosław Łoszakiewicz: To nas zaskoczyło, ale też bardzo podniosła uroczystość. W dawnych czasach ukrywane było, że dziadek był policjantem. Wujek, najstarszy syn dziadka jak zdawał na medycynę, to nie mógł powiedzieć, że był policjantem, bo by się nie dostał na to medycynę. No to od 90 roku te uroczystości się odbywają i była teraz na stulecie odzyskania niepodległości rewitalizacji pomnika, który mamy Przymiłowicach. Dziadek jest patronem policji częstochowskiej, olsztyńskiej i straży pożarnej w Przymiłowicach. To się wszystko dzieje już od jakiegoś czasu. Szkoda, że nie dożyli rodzice. Szkoda, że nie dożyła babcia, jak gdyby imię dziadka było bardzo w naszej rodzinie kultywowane.

fot. Policja Śląska

Upamiętnienie jego przodka i nadanie imienia auli w budynku KMP, było kolejnym po rajdzie i innych rocznicowych wydarzeniach, elementem przywołania tragicznej historii policjanta z Olsztyna.

Jarosław Łoszakiewicz: Osierocił czwórkę dzieci i za cztery lata wybuchła wojna, no i babcia na tyle była dzielna, że sobie poradziła w tą wojnę. Nawet dzieci kształciła. Moja mama kończyła podstawówkę. Wujek, który zaraz po wojnie szedł na medycynę, kończył liceum. Babcia załatwiła ten portret – wisiał, to ten który tutaj jest w okrągłej ramie. a teraz czujemy się dumni. Przede wszystkim, tak jak mówię, no to jest dla nas naprawdę wielkie wydarzenie, że takie rzeczy się dzieją. Za każdym razem nie spodziewałem się, jak to jest wszystko uroczyście (…).

Wspominał przedwojenne losy dziadka Władysława Krzyżanowskiego jego wnuk Jarosław Łoszakiewicz.

fot. Policja Śląska

Podniosła chwila w Komendzie Miejskiej Policji była równie ważna dla rodziny upamiętnionego policjanta jak i dla całego częstochowskiego garnizonu, podkreślał komendant.

Dariusz Kiedrzyn: Oddanie cześci i oddanie hołdu, nadanie imienia tej auli st. post. Władysława Krzyżanowskiego to ukłon w kierunku naszej policji międzywojennej, tak naprawdę w kierunku naszych przodków, którzy zaraz po pierwszej wojnie światowej tworzyli naszą instytucję, naszą policję, której to zadania do dzisiejszego dnia aż tak bardzo się nie zmieniły.

Podsumowuje insp. Dariusz Kiedrzyn.

fot. Policja Śląska

REKLAMA