Przejdź do menu głównego Przejdź do treści

REKLAMA

Agresja wobec personelu medycznego. Czy lekarze mogą czuć się bezpieczni?

Kamil B. znów z zarzutem popełnienia przestępstw z powodu naruszenia nietykalności cielesnej lekarza. 31-letni mieszkaniec powiatu częstochowskiego dopuścił się w warunkach recydywy, w środę (14.01.) kolejnej agresji wobec lekarki.

fot. Radio Jura

Szacowany czas czytania: 01:59

Agresja wobec personelu medycznego nie jest incydentalna

Sprawca pojawił się na badaniach, kobietę zaatakował w gabinecie. Działo się to w miejskiej lecznicy przy ul. Bony.

„To kolejny atak, który wymierzony jest w służby medyczne. To już nie są zdarzenia incydentalne”

– komentuje lekarz internista Zdzisław Wolski:

Zdzisław Wolski: Ja też jestem czynnym lekarzem. Dzisiaj zresztą popołudniu będę przyjmował pacjentów. U mnie się wytworzył odruch, właśnie w tej atmosferze narastającej agresji do personelu medycznego, gdy słyszę otwierające się drzwi – wchodzi kolejny pacjent – chociaż pół sekundy omieść go wzrokiem. Nigdy nie obawiałem się pacjentów. Oczywiście zagrożeni jesteśmy wszyscy – lekarze, pielęgniarki, ratownicy.

– jak dodaje wiceprezydent miasta, na co dzień lekarz przyjmujący pacjentów w jednej z częstochowskich przychodni, potrzebne są rozwiązania systemowe, które będą chronić biały personel. Potrzebne jest poczucie większego bezpieczeństwa.

Zdzisław Wolski: Straszna rzecz, która się wydarzyła w szpitalu na Bony – były wcześniejsze, to nie jest incydentalne. Troszkę niejako nawet apeluję do koleżanek, kolegów, medyków, do każdym z tych zawodów – bądźmy jak najbardziej ostrożni. Nie miałem takiej sytuacji, ale ja między drzwiami a własnym biurkiem mam jeszcze taki rodzaj taboretu. Refleks mam dobry i mam nadzieję, że gdyby się coś wydarzyło, to chociaż tym taboretem się zdążę zasłonić.

Częstochowski internista podkreśla wyjątkową postawę osób, które postanowiły narażając swoje zdrowie obezwładnić napastnika i chronić zaatakowaną lekarkę. Agresora ujęły osoby postronne, jeden z pacjentów i pracownik szpitala.

Zdzisław Wolski: Nad uhonorowaniem bohaterskiego Pana Adama, już z panem Prezydentem rozmawialiśmy. Szlachetne przykłady jak Pana Adama, tego pacjenta o kuli, jednej z salowych walczącej wieszakiem – są tym bardziej godne najwyższego uhonorowania i szacunku. Zasłużył w pełni również jako przykład dla wszystkich, dający chociaż odrobinę poczucia bezpieczeństwa dla medyków, że są tacy ludzie.

– powiedział dla Radia Jura wiceprezydent i lekarz Zdzisław Wolski. Sprawą zajmuje się prokuratura, do tematu będziemy wracać.

Autor: Mariusz Osyra

Zarzuty dla Kamila B.. Zaatakował lekarza podczas badań psychiatrycznych – może trafić za kraty na 20 lat

 

REKLAMA