1 listopada – czas zadumy, ale też trudnych emocji
Eksperci ostrzegają przed skutkami żałoby przeżywanej ponownie w dniu Wszystkich Świętych. Atmosfera tego dnia często przywołuje negatywne skojarzenia, oceniają psycholodzy, a widoczne już od kilku tygodni znicze czy wiązanki w sklepach przypominają nam o stracie.

Szacowany czas czytania: 02:26
1 listopada to emocjonalne święto
Jakub Bączek: Z jakimi wyzwaniami psychicznymi mierzymy się w trakcie Dnia Wszystkich Świętych? Pewnie zależy od tego czasu, który upłynął od momentu pochowania naszego bliskiego. Jeśli to jest świeża sprawa, ktoś na przykład przeżywa pierwszy raz święto, Dzień Wszystkich Świętych po pochówku, no to zapewne jest to czas jeszcze żałoby, smutku, wyobrażania sobie, że ta osoba jest fizycznie jeszcze z nami. Często też tęsknoty, żalu powoduje, poczucie bezsilności.
Eksperci zwracają uwagę, że to trudny okres zwłaszcza dla osób, które nie pogodziły się jeszcze z odejściem bliskich, zauważa trener mentalny Jakub B. Bączek. Wielu z nas odczuwa na okoliczność 1 XI samotność i obniżony nastrój – szczególnie osoby starsze, dlatego ważne aby w tym poczuciu nie pozostawały same. „Nasz organizm z trudnymi emocjami umie sobie radzić”, dodaje nasz rozmówca.
Jakub Bączek: Kiedy mamy w sobie jeszcze żałobę, a kiedy mamy smutek, kiedy czujemy, że nas to przytłacza, to pamiętajmy, że organizm i układ nerwowy mają swoje mechanizmy obronne, mają swoje systemy regulacyjne. Po czasie przyzwyczajamy się do tego, że tej bliskiej osoby, która tu była, fizycznie nie ma z nami i już nie będzie. Kiedy to zrozumiemy, kiedy sobie o tym będziemy przypominać, kiedy gdzieś tam być może symbole związane z tą osobą z pierwszego planu usuniemy w mieszkaniu na plan drugi, schowamy do szuflady – oczywiście, jeśli będziemy czuli, że to jest dla nas dobre, naturalne, że jest na to czas i miejsce – to powoli przyzwyczajamy się.
Statystyki potwierdzają, że właśnie w okolicach święta 1 listopada rośnie liczba przypadków depresji. Specjaliści radzą, by w tym okresie nie zostawać samemu – warto rozmawiać z rodziną czy przyjaciółmi, dzielić się wspomnieniami, a także nie bać się sięgnąć po pomoc psychologiczną. „To czas, gdy warto szczególnie zadbać o siebie i swoich bliskich” – dodaje Jakub Bączek. 1 listopada to tradycja, ale w ostatnich latach często obchody nabierają też innego charakteru.
Jakub Bączek: Dla części z nas tylko jest to święto ważne, święto zadumy, kiedy możemy mentalnie połączyć się z naszymi bliskimi, którzy odeszli. Natomiast dla drugiej części jest to chodzenie na cmentarz, żeby się pokazać, żeby grób był ładniejszy niż ten sąsiedni, żeby gdzieś tam troszkę wyciszyć swoje poczucie winy albo wyrzuty sumienia, że się nie dotknęło pewnych rzeczy z tym zmarłym, którego odwiedzamy, może nie zdążyło się wybaczyć.
– o obchodzeniu Wszystkich Świętych mówił psycholog i trener mentalny Jakub Bączek.