StartWiadomości

Fałszywy oficer CBŚP poprosił starszą mieszkankę Lublińca o pomoc w ujęciu przestępców

Rzekomy śledczy wziął numer telefonu komórkowego, następnie zadzwonił i zwrócił się o wypłatę kilkudziesięciu tysięcy złotych. Gotówka miała trafić do kosza na śmieci przy ulicy Karola Miarki. 80-latka zgodziła się na współpracę, w banku wypłaciła pieniądze i skierowała się na wskazane miejsce, gdzie zgodnie z dyspozycją rozmówcy miała je dostarczyć. W trakcie rozmowy zaproponowała jednak śledczemu okolice pobliskiego budynek komendy Policji. Wybuch złości i próba zastraszenia prokuratorem, wzbudziły w kobiecie podejrzenia. Będąc już przy koszu, w którym miała zostawić pieniądze, w ostatniej chwili zawróciła do domu i skontaktowała się z synem. Okazało się wówczas, że rozmawiała z oszustem i dzięki czujności nie straciła swoich oszczędności. Teraz prawdziwi lublinieccy śledczy poszukują oszustów.

Zostaw komentarz