StartWiadomość dnia Wiadomości

10 godzin czekania na RTG i USG w szpitalu w Częstochowie?

Jak powiedział nam w rozmowie słuchacz, oczekiwanie przebiegało „bez żadnego zainteresowania chirurga”. Podobnie miała wyglądać sytuacja innych pacjentów. „Pani że złamanym żebrem oraz mostkiem czeka od godziny 12 na przyjęcie. Czy za takie warunki mieszkańcy miasta płacą. Gdzie jest ordynator którego telefon milczy?” – Dopytywał, interweniujący u nas poprzez skrzynkę kontaktową Radia Jura, częstochowianin.

Pytanie co stało się z obsługą pacjentów na SOR-ze skierowaliśmy więc do dyrektora do spraw leczniczych Miejskiego Szpitala Zespolonego:

Tłumaczył naszemu reporterowi dr Dariusz Kopczyński. Sytuacja miała miejsce 15 maja, gdy faktycznie na DK1 doszło do poważnego wypadku. Jak zapewnia dyrekcja wielogodzinne oczekiwanie pacjentki na prześwietlenie nie powinno się jednak zdarzyć. Pacjentka i jej rodzina musieli sobie jakoś radzić. Telefonicznie nasz interweniujący słuchacz próbował skontaktować się z ordynatorem oddziału w czasie długiego oczekiwania w lecznicy…

Mówi pan Oskar. Przypomnijmy oczekiwanie starszej pacjentki na przeprowadzenie 3 badań: rentgena, tomografu i USG trwało ok. 10 godzin. Szpital przyznaje, że tym razem zawiodła wewnętrzna koordynacja w placówce…

Odpowiada dr Dariusz Kopczyński, dyr. do spraw lecznictwa w częstochowskim szpitalu na Zawodziu. Lecznica przygotowuje się już do usprawnienia pracy SOR-u po trwającym właśnie remoncie. Dyrekcja zapewnia, że chce wdrożyć też procedury kwalifikowania stopnia pilności przypadków jakie trafiają na oddział ratunkowy. Wszystko po to by w nagłych przypadkach chorzy od razu otrzymywali potrzebną pomoc.

Zostaw komentarz